Skąd się biorą korki na ulicach?

Skąd się biorą korki na ulicach?

Największą zmorą kierowców jest brak komfortu jazdy w korkach. Wówczas dzieją się okropne sceny. Mnóstwo stłuczek, sporo awantur i wymuszania pierwszeństwa. W większych miastach próbuję się zaradzić temu problemowi poprzez propagowanie korzystania z komunikacji miejskiej. Jest to dobry sposób, choć nie idealny. Zresztą ciężko o idealne rozwiązania w każdej dziedzinie życia. Nie można się jednak zniechęcać i warto ruszyć nieco głową i zacząć myśleć. Zawsze może się okazać, że wpadniemy na lepszy pomysł. Wiele osób próbuje nawiązywać kontakty z innymi kierowcami, którzy jeżdżą w podobne miejsca o tej samej porze.

Korki na mieście

Wspólne dojazdy do pracy powodują zmniejszenie ruchu samochodowego

To znów zmniejsza korki. Gdyby każdy dojeżdżał w taki sposób, drogi byłyby znacznie bardziej przejezdne. Niestety tak się nie dzieje. I dlatego wciąż obserwujemy korki, a często sami w nich tkwimy. Nie zawsze istnieje możliwość dojazdu z innymi dokładnie w to samo miejsce. Dlatego powstały miejsca w sieci, w których użytkownicy samochodów mogą zgłaszać planowane trasy przejazdów i dzięki temu mieć szansę na zabranie kilku pasażerów. Pozwala to nie tylko na redukcję ilości aut na trasie, ale przede wszystkim na zmniejszenie kosztów podróży. Istnieją nawet specjalne portale, które pomagają w takiej komunikacji.

Ciągle nierozwiązanym problemem pozostaje kwestia pośpiechu i izolacji. Wielu kierowców woli jeździć samotnie, bo wówczas nie muszą być w danym miejscu o umówionej godzinie, mogą dowolnie zmieniać swoje plany i dbać o to, by samemu nie spóźnić się do pracy, a do tego nie muszą się przejmować tym, czy ktoś inny lubi daną muzykę lub taką czy inną temperaturę powietrza w samochodzie. Krótko mówiąc – gdzie ludzie, tam są i problemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *